Wybory w USA

To pierwsze takie zwycięstwo w historii

Tammy Baldwin z Partii Demokratycznej pokonała kandydata Republikanów Tommy’ego Thompsona w walce o miejsce w Senacie ze stanu Wisconsin. To pierwsza kobieta w izbie wyższej, która otwarcie przyznała się do orientacji homoseksualnej.

- Jestem zaszczycona, wdzięczna i gotowa do pracy i wspólnej walki z Barackiem Obamą o klasę średnią Wisconsin. Jestem w pełni świadoma, że będę miał zaszczyt być pierwszą kobietą w Senacie z Wisconsin. Zdaję też sobie sprawę, że jestem też pierwszą lesbijką w Senacie USA  - powiedziała Baldwin po gromkich brawach, które usłyszała z okazji zwycięstwa.

Przeciwnik Baldwin był uważany za faworyta wyścigu. Był popularnym gubernatorem stanu, a później doradcą George’a W. Busha w zakresie ochrony zdrowia i cieszył się dużym uznaniem w kraju.

Zwycięstwo syna legendarnego pastora

Demokrata Jesse Jackson Jr., syn legendarnego pastora Jesse Jacksona, zwyciężył ponownie w wyborach do Kongresu w okręgu wyborczym w stanie Illinois, pokonując dwóch kontrkandydatów.

„Chciałem złożyć wielkie podziękowania moim wyborcom. Wzruszyłem się skalą poparcia, jakie dziś od nich otrzymałem” – napisał Jackson Jr. w specjalnym oświadczeniu. „Każdego dnia myślę o waszych zmartwieniach i troskach. Gdy tylko lekarze wyrażą zgodę, powrócę do pracy, by kontynuować moją postępowa walkę, którą prowadzę od lat. Dziękuję wam za wasze modlitwy” – podkreślił.

Syn legendarnego duchownego nie może jednak świętować zwycięstwa Baracka Obamy w jego sztabie wyborczym, ponieważ z powodu kłopotów zdrowotnych przebywa w szpitalu w Minnesocie. Jak na razie, nie wiadomo, kiedy będzie mógł go opuścić.

Pastor Jesse Jackson Sr. to legenda ruchu praw obywatelskich. Całymi latami zabiegał o równouprawnienie dla społeczności Afroamerykanów w USA. Kilkakrotnie ubiegał się także o oficjalną nominację Partii Demokratycznej do walki wyborczej o Biały Dom.

Kłopoty wyborcze z powodu jednego „T”

Kobieta, która nosił podkoszulek z „podejrzanym” napisem nie została początkowo dopuszczona do oddania głosu w lokalu wyborczym na Florydzie. Na jej odzieniu widniał bowiem napis „MIT”, co przewodniczącemu komisji wyborczej skojarzyło się natychmiast z Mittem Romneyem.

„MIT” to tymczasem skrót od nazwy uczelni Massachusetts Institute of Technology, a nie imię Mitt, pisane przez dwa „T”. Jest to zarazem jedne z najbardziej popularnych nadruków na amerykańskich podkoszulkach. Dopiero po chwili pracownicy komisji wyborczej zorientowali się, że popełnili żenująca wpadkę z rozszyfrowaniem „kontrowersyjnego” skrótu, po czym wpuścili kobietę do lokalu wyborczego. Prawo wyborcze Florydy zakazuje agitacji wyborczej w odległości kilkudziesięciu metrów od lokalu wyborczego.

Wielki powrót Erica Cantora do Kongresu

Eric Cantor, Republikanin nr 2 w Izbie Reprezentantów, powróci do Kongresu. Tak zdecydowali wyborcy w Wirginii. Cantor, jak na razie, jest 12. Republikaninem, który wygrał wybory do izby niższej amerykańskiego Kongresu. Wśród nich jest zaledwie 32-letni Hal Rogers z Kentucky.

Według wstępnych sondaży, w Wirginii i Kentucky, w wyborach prezydenckich zwyciężył Mitt Romney. Oznacza to, że Republikanin jest maszyną napędzającą tryby wyborcze Partii Republikańskiej w stanach południowych, także w wyborach parlamentarnych.

Amerykanie w tegorocznych wyborach wybierają bowiem nie tylko prezydenta, ale także Izbę Reprezentantów i jedną trzecia Senatu. Według ekspertów, wybory do Kongresu skończą się kompromitująca klęską Partii Demokratycznej, jako że jej politycznie zdobędą zapowiadanych 25 mandatów.

Zaskakujące losy senatora z Maine

To wielka wyborcza niespodzianka. Angus King, który jest kandydatem niezależnym w stanie Maine, zdobył mandatem w wyborach do Senatu – izby wyższej amerykańskiego Kongresu. To właśnie on może stać się języczkiem uwagi jeśli okaże się, że wybory do Senatu przyniosą wyrównane wyniki Republikanom i Demokratom.

W dzisiejszych wyborach  w USA amerykanie wybierają nie tylko prezydenta, ale także Izbe Reprezentantów i jedna trzecią Senatu. King zajmie miejsce republikańskiej senator Olimpii Snowe. Polityk ten jest byłem członkiem Partii Demokratycznej, który wycofał swoje poparcie dla polityki Baracka Obamy.

Jakie losy czekają Kinga? Złudzeń co do jego dalszych losów w Senacie nie ma jednak były lider większości republikańskiej w senacie Trent Lott z Mississippi. – On pójdzie od razu do Demokratów, weźmie wszystko to, co oni mu zaoferują  – dodał.

O tym Amerykanie pisali najczęściej

W ciągu ostatnich 12 godzin co najmniej dziewięć z dziesięciu najpopularniejszych fraz użytych przez Amerykanów na popularnym serwisie społecznościowym Facebook dotyczyło wyborów.

Lista przedstawia się następująco:

  1. Vote / voted / go vote (głos, zagłosowałem, idź głosować)
  2. Obama
  3. Election (wybory)
  4. Romney
  5. Ballot (karta do głosowania / lista kandydatów)
  6. Polling (głosowanie)
  7. Ohio
  8. Freedom (wolność)
  9. Campaign (kampania)
  10. Machines (chodzi o maszyny do głosowania)

Co ciekawe, Ohio to jedyny stan, który znalazł się w zestawieniu. To tylko potwierdza opinie ekspertów, którzy twierdzą, że wyniki głosowania w tym stanie mogą być kluczowe dla ostatecznego rozstrzygnięcia, kto zostanie prezydentem USA.

Ponadto, w związku z incydentem z maszyną do głosowania w stanie Pensylwania, aż o 715 proc. wzrosło użycie nazwy stanu w statusach użytkowników Facebooka w Stanach Zjednoczonych.

Prestiżowa porażka Romneya w New Hampshire

To wielkie rozczarowanie dla Mitta Romneya. Wstępne wyniki, oparte na przeliczonym 1 procencie głosów, wskazują, że Republikanin może liczyć jedynie na 33 procent głosów wstanie NewHampshire. Przegrana w tym stanie to prestiżowa klęska, jako że był to jedyny ze stanów tzw. Nowej Anglii, w którym Romney miał największe szanse na zwycięstwo.

New Hampshire stało się jednym ze swing states już na początku kampanii wyborczej. Szanse Republikanina na zwycięstwo rosły tuz każdym tygodniem. Choć niewielu ekspertów sądziło, że Romney może w tym stanie wygrać, to jednak nikt, poza sztabem Baracka Obamy, nie twierdził, że jego klęska tutaj może mieć aż tak wielkie rozmiary.

Gwiazdor płaci ludziom, by głosowali w wyborach

 

Amerykański rapper  The Game złożył kontrowersyjne oświadczenie, z którego wynika, że zapłacił 500 osobom, tylko po to, by mogły one wziąć udział w wyborach. Gwiazdor zapłacił w sumie 10 tysięcy dolarów mieszkańcom Nowego Jorku, których dotknęły skutki Huraganu Sandy.

The Game podkreśla, że pieniądze wypłacił ofiarom kataklizmu, których nie było stać na zapłacenie za benzynę bądź bilet autobusowy, by dostać się do lokali wyborczych. Co więcej, niektóre z tych osób słynny rapper zawiózł do tych lokali własnym samochodem.
The Game jest mieszkańcem Los Angeles, tak więc swój głos na Baracka  Obamę oddał  korespondencyjnie. Jak zaznacza, jego dar nie oznacza wcale zachęty do głosowania na konkretnego kandydata. – Tak naprawdę Obama nie potrzebuje mojej pomocy – dodał.

Negatywny bohater wyborów w Pensylwanii

Chciał zagłosować na Baracka Obamę, a elektroniczna maszyna do głosowania zaznaczyła kwadrat obok nazwiska Mitta Romneya. Wyborca nagrał film, który umieścił w Internecie. Wszystko działo się w stanie Pensylwania. Po tym incydencie sprzęt wycofano.

Wyborca, który umieścił krótki film w sieci napisał: „Wybrałem Obamę, ale maszyna podświetliła nazwisko Romneya. Na początku pomyślałem, że to złośliwość rzeczy martwych, ale sytuacja się powtórzyła. Jako programista, zdecydowałem się na inne rozwiązania. Liczyłem, że jak zaznaczę Jilla Steina, wybierze mi Obamę, ale tutaj wszystko zadziałało jak należy. Zapytałem innych wyborców, czy mają podobny problem. Odpowiedzieli, że nie.”

W sieci spekuluje się, że film został sfabrykowany, ale jego autor podkreśla, że chętnie prześle „surowy” materiał każdemu, kto go o to poprosi.

Serwis „Mother Jones” poinformował, że maszyna została ponownie skalibrowana i wróciła na swoje miejsce. – To był jedyny taki incydent – powiedział Mathew Keeler, rzecznik Departamentu Stanu Pensylwanii i dodał, że od tej tego czasu nie było więcej skarg.

Sprawa nabrała rozgłosu także w Polsce. „Kto wygra – stawiam że Obama wygra, choć patrząc na rożne problemy z maszyną do głosowania – pierwsze wyniki mogą wskazać M.R.” – czytamy na Twitterze posła Platformy Obywatelskiej Johna Godsona.

Chrysler daje wolne pracownikom z okazji wyborów

Chrysler, firma motoryzacyjna znana swojej niechęci doMitta Romneya, dała swoim pracownikom dzień wolnego i wezwała ich do głosowania w wyborach prezydenckich. Poinformował o tym za pośrednictwem serwisu Twitter wiceprezes Ralph Gilles.

Otwarta niechęć Chryslera do Romneya wynika z jego twierdzeń, w których sugerował, że zarząd firmy chce przenieść produkcję samochodów do Chin, by zaoszczędzić na kosztach pracy. Przemysł samochodowy jest pełen zwolenników Baracka Obamy, jako że prezesi firm naciskali prezydenta trzy lata temu, by ten wykupił zadłużone w wyniku kryzysu gospodarczego firmy. Tak też się stało, a teraz ich prezesi wzywają niedwuznacznie do głosowania na obecnego prezydenta.

- To największe wsparcie wyborcze ze strony korporacji w historii – ocenia gubernator John Engler z Michigan. – Te przedsiębiorstwa zrobią teraz wszystko, by użyć ludzkiej siły do pokonania Republikanów – dodał.

  • Przemysław Henzel

    Image and video hosting by TinyPic
    Dziennikarz Onetu, amerykanista. Fan piłki nożnej, hip-hopu i Bon Jovi. Jak film to z udziałem Charlize Theron.
  • Kalendarz

    Październik 2017
    P W Ś C P S N
    « cze    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031