Przemysław Henzel

Ten użytkownik nie wpisał jeszcze żadnych informacji o sobie.


Wpisy Przemysław Henzel

Polityczna sensacja w USA. To koniec kariery Hillary Clinton?

Wiceprezydent USA Joe Biden będzie kandydatem Partii Demokratycznej na urząd prezydenta w wyborach w 2016 roku. Ta wiadomość, potwierdzana w kuluarach przez czołowych polityków, jest ogromnym zaskoczeniem, jako że „pewnym” kandydatem w następnych wyborach miała być Hillary Clinton.

O tym, jak to się stało i kogo woleliby wyborcy Demokratów przeczytasz w artykule „Polityczna sensacja w USA. To koniec kariery Hillary Clinton?”

Sytuacja, jak widać, zmienia się jak w kalejdoskopie. Tuż po listopadowych wyborach informowaliśmy o tajemniczym planie byłej Pierwszej Damy w artykule „Jak feniks z popiołów. Tajemniczy plan Hillary Clinton”

„Podwójna” inauguracja Obamy. Zaskakujący goście i wpadka w tle

W Waszyngtonie odbyła się publiczna inauguracja drugiej kadencji prezydenckiej Baracka Obamy. W uroczystościach wzięło udział wiele znanych osób, ale nie obyło się także bez wpadek i ostrej krytyki pod adresem 44. prezydenta Stanów Zjednoczonych.

O kulisach zaprzysiężenia Baracka Obamy przeczytasz w artykule Podwójna” inauguracja Obamy. Zaskakujący goście i wpadka w tle

Hymn Stanów Zjednoczonych zaśpiewała Beyonce

„Cholerny kłopot” z ważnymi Polakami

Jack Lew i Chuck Hagel, amerykańscy politycy polskiego pochodzenia, obejmą prestiżowe stanowiska sekretarzy – handlu i obrony. Część mediów w Stanach Zjednoczonych krytykuje jednak politykę personalną Baracka Obamy, posądzając go o „odchodzenie od różnorodności”.

O kolejnym „Polaku” w Białym Domu, związanych z tym szyderstwach w mediach, a także kłopotliwej wypowiedzi na temat „żydowskiego lobby” i trudnej misji przed „Polakami” przeczytasz na stronie Onetu.

Ostatni akt kampanii wyborczej w USA

To ostatni akt kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Allen West, Republikanin z Florydy, który ubiegał się ponownie o miejsce w Izbie Reprezentantów, uznał dziś oficjalnie, że przegrał wybory na rzecz Patricka Murphy’ego z Partii Demokratycznej.

West uznał swoją porażkę po dwóch tygodniach boju o ponowne przeliczanie głosów. Według oficjalnych wyników, różnica pomiędzy obydwoma kandydatami wynosiła ponad 0,5 proc. głosów, ale Republikanin twierdził, że doszło do licznych „nieprawidłowości”. Gdy urzędnicy hrabstwa St. Lucie, na wniosek Westa, zaczęli sprawdzać karty do głosowania, okazało się, że przewaga Murphy’ego jest jeszcze większa, niż na początku. Ostatecznie Republikanin przyznał, że przegrał wybory.

Porażka Westa to jedno z największych zaskoczeń podczas tegorocznej kampanii wyborczej. Republikanin, który jest bohaterem wojennym z Iraku i gwiazda ruchu Tea Party, przegrał bowiem z 29-letnim Murphym, który jest politycznym nowicjuszem. West nie wykluczył jednak, że wystartuje w kolejnych wyborach. – Jak widać, Bóg ma dla mnie inne plany. Przede wszystkim mam zamiar spędzić Święto Dziękczynienia wraz z rodziną – oświadczył w jednym z wywiadów.

Romney obiektem ostrej krytyki

Gubernator Luizjany Bobby Jindal, jeden z czołowych polityków Partii Republikańskiej, ostro skrytykował wypowiedzi Mitta Romneya i podkreślił, że dzielenie Amerykanów nie przełoży się na wzrost poparcia w sondażach.

- My, Republikanie musimy walczyć o każdy pojedynczy głos. Nie wygramy nigdy wyborów jeśli nie przestaniemy obrażać naszych wyborców – powiedział Jindall podczas spotkania Stowarzyszenia Gubernatorów Partii Republikańskiej. – Nie zgadzam się kompletnie ze słowami Mitta Romneya – dodał.

Gubernator odnosił się do słów jakie Romney wygłosił podczas spotkania z darczyńcami w Los Angeles. Republikanin powiedział wtedy, że Obama wygrał w wyborach prezydenckich. Bo sprawił rozmaite „prezenty” mniejszościom etnicznym. Te słowa spotkały się z szeroką krytyką w amerykańskich mediach.

Jindall jest uważany za jednego z kandydatów Partii Republikańskiej w wyborach prezydenckich w 2016 roku. W swojej przemowie skrytykował nie tylko Mitta Romneya, ale także republikańskich kandydatów do Senatu w stanach Indiana i Missouri. W jego ocenie, ich kontrowersyjne wypowiedzi w temacie gwałtu i aborcji sprawiły, że od Republikanów odwróciły się kobiety, które oddały następnie głosy na kandydatów Partii Demokratycznej. –Przestańmy w końcu wygadywać głupoty – podkreślił.

Koniec kariery legendarnego kongresmena

Ron Paul, legendarny republikański kongresmen z Teksasu i  trzykrotny kandydat na urząd prezydenta USA, kończy swoją 21-letnią karierę polityczną. W związku z tym wygłosił pożegnalną przemowę w Izbie Reprezentantów.

77-letni Paul, w swoim politycznym testamencie, oprócz zwyczajowych kwestii politycznych w duchu libertarianizmu, poruszył także dość zaskakujący wątek związany z internetem.  Jak podkreślił, internet musi pozostać wolny od jakichkolwiek regulacji państwowych, ponieważ jest on ważną alternatywą dla „rządowego kompleksu medialnego”.

- Sieć to alternatywa dla informacji przekazywanych przez rządowe media, które kontrolują wiadomości i polityczna propagandę – oświadczył Paul. – To właśnie dlatego internet musi pozostać całkowicie wolny – dodał.

Paul przemawiał bardzo długo – aż przez 48 minut. Pomimo zakończenia kariery kongresmena jego wpływ na Partie Republikańską w najbliższych latach będzie znaczący; chodzi zwłaszcza o kwestie oszczędności fiskalnych i walki z deficytem budżetowym, które stały się znakiem firmowym duetu Romney-Ryan w trakcie tegorocznej kampanii prezydenckiej. Część idei Paula przejął także konserwatywny ruch Tea Party, który, już po raz drugi, w wyraźny sposób wpłynął na wynik wyborów do Izby Reprezentantów – na korzyść Republikanów.

O nazwisku Paul jeszcze usłyszymy w przyszłości. Polityczna karierę kontynuuje jego syn, Randall, zasiadający w Senacie. Co więcej, syn Paula zgłosił już niedwuznacznie zamiar ubiegania się o urząd prezydenta w 2016 roku z ramienia Partii Republikańskiej.

Początek walki o władzę w Partii Republikańskiej

Cathy McMorris Rodgers z Waszyngtonu została wybrana na stanowisko przewodniczącej Konferencji Republikanów w Izbie Reprezentantów. Eksperci oceniają, że jest to początek przełomu w partii, jako że wyższe stanowiska były, jak dotąd, obsadzane przez mężczyzn.

McMorris Rodgers pokonała w wyborach Toma Price’a z Georgii, którego popierał Paul Ryan, kandydat Republikanów na urząd wiceprezydenta w ostatnich wyborach. Choć Ryan zadeklarował swoje poparcie dla Price’a już kilka miesięcy temu, to komentatorzy podkreślają, że wybory przewodniczącego Konferencji Republikanów są zarazem początkiem walki Ryana o wpływy w partii. Ryan, który jest przewodniczącym komisji budżetowej Izby Reprezentantów, jest wymieniany jako jeden z kandydatów do walki o Biały Dom w 2016 roku – tym bardziej, że udziału w niej nie weźmie Mitt Romney.

Zwycięstwo McMorris Rodgers, która jest postrzegana jako wschodząca gwiazda Partii Republikańskiej, może być także początkiem przesilenia w całej partii. Eksperci spodziewają się, że Republikanie wyeksponują teraz kilka kobiet na czołowych partyjnych stanowiskach, by wysłać jasny sygnał do kobiet głosujących w wyborach. To właśnie bowiem młode kobiety były jedną z kluczowych grup wyborców, które zapewniły zwycięstwo w tegorocznych wyborach prezydenckich Barackowi Obamie.

Republikanin żąda zapłaty w złocie za swoją pracę

Jerry O’Neil, Republikanin, który został wybrany w ostatnich wyborach do kongresu stanowego Montany, zażądał, by jego pensja była wypłacana w złocie. Polityk motywuje swój wniosek utratą wiary w wartość dolara w związku z trwającym od 2009 roku kryzysem ekonomicznym w Stanach Zjednoczonych.

O’Neil jest zwolennikiem złotego standardu, który wymaga, by pieniądze drukowane przez rząd federalny miały pokrycie w złocie. – O tym mówi właśnie amerykańska konstytucja – przypomina Republikanin, twierdząc, że jego kraj sprzeniewierzył się jej postanowieniom.

Republikanin wystosował list do władz stanowych, oceniając, że współczesny dolar nie ma żadnej wartości, i żądając za swoją pracę zapłaty w złocie. – Musimy zacząć spłacać nasz dług, inaczej nasz kraj nigdy nie wydobędzie się z gospodarczych kłopotów – podkreślił.

Temat powrotu do złotego standardu jest od lat poruszany przez kongresmena Rona Paula z Teksasu. Ten polityk republikański startował w tym roku, po raz trzeci, w wyborach prezydenckich, ale nie zdołał uzyskać formalnej nominacji swojej partii do politycznej walki o Biały Dom.

Żenująca wpadka z okręgiem wyborczym

To wyborczy ewenement. W związku z wyborami prezydenckimi w USA w stanie Minnesota utworzony został okręg wyborczy, w którym głosów nie oddała  ani jedna osoba. Chodzi o okręg  3B w Minneapolis. Powodem zerowej frekwencji wyborczej jest fakt, że wspomniany okręg obejmuje teren… jeziora.

Mapa pokazuje wyraźnie, że okręg 3B znajduje się we wschodniej części jeziora Calhoun – największego jeziora w Minneapolis. Przedstawiciel ratusza Casey Carl tłumaczy, że utworzenie takiego kręgu było „niezamierzonym rezultatem błędu komputera”, który miał wytyczyć nowe granice niektórych okręgów.

Barry Clegg z komisji wyborczej podkreślił, że program, który miał na nowo rozrysować wyborczą mapę, popełnił błąd starając się obrysować brzeg jeziora. Błąd ten miał zostać naprawiony przed ostateczną publikacją mapy wyborczej, ale, z niewiadomych przyczyn, do tego nie doszło.

„Najgłupszy czyn” Romneya. To dlatego przegrał?

David Axelrod ocenił, że  Mitt Romney popełnił jeden błąd, który zadecydował o jego przegranej w wyborach prezydenckich. Jego zdaniem, Republikanin powinien był od samego początku zaprezentować się wyborcom jako kandydat umiarkowany, nie zważając na krytyczne głosy ze strony konserwatywnego skrzydła swojej partii.

Doradca Baracka Obamy ocenił, że Romney wysyłał wyborcom „sprzeczne sygnały” będąc zarówno politykiem konfliktowym, jak i skłonnym do ponadpartyjnych kompromisów. Jego zdaniem, Republikanin zaprezentował swoje umiarkowane poglądy zbyt późno – dopiero w trakcie pierwszej debaty prezydenckiej na początku października.

- To dzięki temu naszemu sztabowi wyborczemu udało się zaprezentować Romneya w takim niekorzystnym świetle. On stał się umiarkowany dopiero, gdy wyciekło wideo o „47 procentach”. Wcześniej Romney obawiał się, że zostanie oskarżony przez konserwatywnych Republikanów o zmienianie poglądów – zauważył Axelrod.

Doradca Obamy, zapytany o „najgłupszy czyn”, jakiego dopuścił się sztab Mitta Romneya, odpowiedział, że było nim nastawienie Republikanina do kwestii wykupu długów przemysłu motoryzacyjnego. W dniu wyborów okazało się, że miało to decydujące znaczenie dla wyborców w stanach Środkowego Zachodu. – Właśnie to obróciło się przeciwko Romneyowi w kluczowych stanach, takich jak np. Ohio – stwierdził Axelrod.

  • Przemysław Henzel

    Image and video hosting by TinyPic
    Dziennikarz Onetu, amerykanista. Fan piłki nożnej, hip-hopu i Bon Jovi. Jak film to z udziałem Charlize Theron.
  • Kalendarz

    Październik 2017
    P W Ś C P S N
    « cze    
     1
    2345678
    9101112131415
    16171819202122
    23242526272829
    3031