Archiwum dla 12/11/2012

Skandaliczne słowa pastora na temat wyborów

Robert Jeffress, pastor Pierwszego Kościoła Baptystów w Dallas powiedział podczas kazania w zeszłą niedzielę, że zwycięstwo Baracka Obamy w wyborach prezydenckich doprowadzi do nadejścia Antychrysta. – Nie mówię w żadnym razie, że prezydent Obama jest Antychrystem. Wiem o tym dobrze, ponieważ, gdyby Obama był Antychrystem, to miałaby znacznie większą przewagę w sondażach – powiedział do wiernych zgromadzonych w świątyni.

-  Obama, jako prezydent USA, obrał kurs, który skazuje nasz naród na rządy Antychrysta w przyszłości – oświadczył Jeffress. Duchowny dodał, że amerykańscy chrześcijanie powinni „rozpocząć walkę i dać odpór siłom zła, które zaczynają wygrywać walkę o dusze i umysły”. – Idźcie więc, i głosujcie w wyborach – zaapelował.

Jeffress nie po raz pierwszy doprowadził do skandalu. W zeszłym roku szerokim echem w Stanach Zjednoczonych odbiła się jego wypowiedź na temat mormonów, o których powiedział, że nie są chrześcijanami. Później duchowny z tej wypowiedzi jednak się wycofał i zachęcił wiernych do głosowania na Mitta Romneya.

37-latka przyczyną skandalu z byłym szefem CIA?

Skandal z gen. Davidem Patraeusem nabiera coraz większego tempa. Wojskowy, który zrezygnował pod koniec zeszłego tygodnia z kierowania CIA, wdał się w pozamałżeński romans z Paulą Broadwell. Na trop romansu wpadli przypadkowo agenci FBI badający, do kogo Broadwell wysyłała zawierające groźby e-maile.

Źródła w amerykańskiej armii poinformowały dzisiaj, że kobietą, która otrzymywała groźby, jest Jill Kelley, pracująca jako łącznik w Połączonym Dowództwie Operacji Specjalnych. To właśnie 37-latka z Florydy stała się przyczyną wdrożenia kilkumiesięcznego śledztwa przez FBI; w jego toku odkryto, że gen. Patraeus romansuje z Broadwell, która ostatnio napisała jego biografię.

Jak na razie nie wiadomo, czego dotyczyły groźby zawarte w e-mailach, ani tego, jakie relacje łączyły byłego szefa CIA z Jill Kelley. Nie wiadomo także, dlaczego Broadwell groziła 37-latce.

Skandal ujrzał światło dzienne kilkanaście godzin po kolejnym wyborze Baracka  Obamy na urząd prezydenta. Petraeus miał za kilka dni złożyć zeznania przed komisją Kongresu w sprawie zamachu na amerykański konsulat w Libii, do którego doszło w rocznicę zamachów 11 września.

Sprawa zamachu w Libii była jednym z najostrzejszych tematów kampanii wyborczej. Obóz Obamy robił wszystko, by sprawa ta nie była poruszana w czasie debat i spotkań z wyborcami. O sprawie zamachu nie informowały również zbyt szeroko amerykańskie media. Ścianę milczenia złamała tylko telewizja Fox News, która opublikował w swoim serwisie internetowym dokumenty świadczące o poważnych zaniedbaniach ze strony administracji Obamy.

Rove „kozłem ofiarnym” kampanii wyborczej

Karl Rove, czołowy doradca Partii Republikańskiej, stał się „kozłem ofiarnym” tegorocznej kampanii wyborczej. Kosztująca około miliard dolarów klęska Mitta Romneya w wyborczym boju o Biały Dom wywołał falę krytyki pod adresem Rove’a, który zapowiadał, że Romney wygra wybory bez większego problemu.

Rove tłumaczy teraz darczyńcom, że przekazane przez nich 300 milionów dolarów, które trafiło na konto jego komitetu politycznego Crossroads, zostało przez niego wydane w jak najlepszy sposób. Podczas tajnego spotkania z darczyńcami Rove tłumaczył, że to dzięki jego decyzjom o wykupieniu dodatkowych reklam, pole wyborczej walki w ostatniej chwili poszerzyło się o kolejne swing states takie jak np. Pensylwania.

Informacje o kulisach spotkania przekazał Stan Hubbard, medialny magnat z Minnesoty, która również stała się swing state w ostatnim tygodniu kampanii. – Darczyńcy nie mówili do Rove’a. „Hej, ty suk…”. To było jak zwykłe spotkanie biznesowe – pytaliśmy  tylko, dlaczego ta inwestycja nie przyniosła nam spodziewanych korzyści – podkreślił.

Media oceniają jednak, że to spotkanie może być początkiem końca kariery Rove’a na stanowisku głównego stratega politycznego Partii Republikańskiej.

Tajemnicza rezygnacja gen. Patraeusa

Stany Zjednoczone żyją głośną sprawą rezygnacji Davida Patraeusa ze stanowiska dyrektora CIA. Wojskowy postanowił zrezygnować, po tym jak FBI przypadkiem wpadło na ślady romansu generała z Paulą Broadwell, autorką jego biografii.

Skandal ujrzał światło dzienne kilkanaście godzin po kolejnym wyborze Baracka  Obamy na urząd prezydenta. Petraeus miał za kilka dni złożyć zeznania przed komisją Kongresu w sprawie zamachu na amerykański konsulat w Libii,do którego doszło w rocznicę zamachów 11 września.

Źródła w  Białym Domu podkreślają, że prezydent dowiedział się o wszystkim we czwartek. Gdyby ta historia trafiła na łamy prasy wcześniej, z pewnością nadszarpnęłaby reputację Baracka Obamy, którego administracja doprowadziła prawdopodobnie do zaniedbań, jeśli chodzi o atak na amerykańska placówkę. Dziennikarze zaczynają pytać: Kto, i dlaczego, zdecydował się, na opóźnianie informacji o kulisach skandalu erotycznego z dyrektorem CIA?

Petraeus był wielokrotnie chwalony zarówno przez Demokratów, jak i Republikanów jako jeden z najlepszych amerykańskich dowódców. Złożenie przez niego rezygnacji było ogromnym zaskoczeniem; wojskowy jednak od razu poinformował, że powodem jego decyzji jest pozamałżeński romans z Paulą Broadwell. Dzień później podano, że sprawa już od kilku miesięcy zajmuje się FBI.

Sprawa zamachu w Libii była jednym z najostrzejszych tematów kampanii wyborczej. Obóz Obamy robił wszystko, by sprawa ta nie była poruszana w czasie debat i spotkań z wyborcami. O sprawie zamachu nie informowały również zbyt szeroko amerykańskie media. Ścianę milczenia złamała tylko telewizja Fox News, która opublikował w swoim serwisie internetowym dokumenty świadczące o poważnych zaniedbaniach ze strony administracji Obamy.

  • Przemysław Henzel

    Image and video hosting by TinyPic
    Dziennikarz Onetu, amerykanista. Fan piłki nożnej, hip-hopu i Bon Jovi. Jak film to z udziałem Charlize Theron.
  • Kalendarz

    Listopad 2012
    P W Ś C P S N
    « paź   sty »
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    2627282930