Allen West, wpływowy Republikanin z Florydy, który przegrał niewielką ilością głosów wybory do Izby Reprezentantów, domaga się powtórnego przeliczenia głosów. Jak twierdzi, w czasie głosowania doszło do licznych „nieprawidłowości”. Wybory wygrał polityczny nowicjusz, Patrick Murphy z Partii Demokratycznej.

West pozwał komisje wyborcze z hrabstw Palm Beach i St. Lucie, po tym jak Murphy ogłosił, że zwyciężył w wyborach. Prawo wyborcze Florydy przewiduje powtórne liczenie głosów, gdy zwycięzcę od osoby, która uzyskała drugi wynik w okręgu, dzieli różnica 0,5 proc. głosów.

Przewodnicząca komisji wyborczej w St. Lucie Gertrude Walker określiła pozew Westa mianem „zaskakującego”. – Oskarżenia zawarte w pozwie są bezpodstawne – oceniła.

Murphy uzyskał w wyborach 160 328 głosów, a West – 157 872. Oznacza to różnicę 0,8 proc. Na korzyść Demokraty. Jak na razie nie wiadomo, jak zakończy się ostatecznie sprawa Westa.