Tegoroczne wybory prezydenckie i do Kongresu będą najdroższymi w historii. Zgodnie z szacunkami Responsive Politics Center amerykańskie zmagania kosztowały 5,8 miliarda dolarów. To o ponad 400 mln więcej aniżeli cztery lata temu, gdy 44. prezydentem USA został Barack Obama.

Koszty samego wyścigu fotel prezydenta opiewają na kwotę 2,5 mld dolarów, do Kongresu ok. 1,8 mld dolarów.  Najwięcej przeznaczono na reklamy i spoty w mediach. W dalszej kolejności na kwestie administracyjne i kwestowanie.

Największymi darczyńcami obozu Demokratów byli: Uniwersytet Kalifornijski, Microsoft, Google, Uniwersytet Harvarda i amerykański rząd. Republikanów najbardziej wspierali: Goldman Sachs, Bank of America, JP Morgan Chas&Co, Morgan Stanley i Credit Suisse Group.