Podczas wywiadu z udziałem Paula Ryana, kandydata Partii Republikańskiej na urząd wiceprezydenta USA, doszło do scysji z przeprowadzającym wywiad dziennikarzem. Republikanin niespodziewanie przerwał wywiad z reporterem telewizji WJRT, gdy ten zadał mu pytania dotyczące przestępstw z użyciem broni i cięć podatkowych.

- Czy w naszym kraju mamy problem z bronią? – zapytał Terry Camp z WJRT. – Nasz kraj ma problem z przestępczością – odpowiedział krótko Ryan. Dziennikarz nie przestał jednak naciskać na Republikanina w związku z czym odpowiedział on: „Jeśli przyjrzymy się prawu dotyczącemu broni, to nie sądzę, by Barack Obama zaproponował coś nowego w tej materii. Obecne przepisy są wystarczające”. Camp nie dawał jednak za wygraną. Ryan przyznał w końcu, że prawo nie zawsze działa właściwie, ale nie należy go zmieniać, tylko uruchomić „działania obywatelskie”.

- A można to osiągnąć poprzez obniżanie podatków? -  zapytał zaraz dziennikarz. – To pańskie słowa, nie moje – rzucił Ryan, po czym wywiad został przerwany przez jego rzecznika prasowego, który zwrócił się do Campa słowami: „Panu już dziękujemy”.

Gdy Ryan odpinał mikrofon, umieszczony w klapie marynarki, dopowiedział jeszcze:  „To trochę dziwne. Próbuje pan wkładać  w usta ludzi słowa, których nigdy nie wypowiedzieli”. – „Cóż, nie wiem, czy to dziwne”- odpowiedział dziennikarz. – Mnie się wydaje, że próbuje pan odpowiedzi zmieniać w pytania – ocenił Ryan, po czym nagrywanie wywiadu zostało przerwane.

Brendan Buck, rzecznik Republikanina, powiedział, że ostatnie pytania były dziwne, a dziennikarz postawił sam siebie w niewygodnej sytuacji. – Camp wiedział, że przekroczył ustalony czas na wywiad, ale i tak na koniec zadał jeszcze dziwne pytanie – dodał.

Na zamieszanie przed kamerą odpowiedział natychmiast obóz Baracka Obamy; jego przedstawiciele napisali w specjalnym oświadczeniu: „Kongresmen Ryan pokazał swój charakterek i skłonność do nieuczciwości”. Ostry finał wywiadu szybko stał się hitem w amerykańskich mediach. Eksperci wskazują, że wywiad może stać się jednak kłopotem dla Ryana podczas czwartkowej debaty z wiceprezydentem Joe Bidenem, który może wykorzystać tę sprawę jako dobry powód do ataku.